Biegam Bo Lubię. Grudzień – skończony z przytupem

Bieganie |

Trening i życzenia – to były dominujące akcenty spotkań BiegamBoLubię, które odbyły się 24 grudnia. W części miast przeprowadzono treningi mimo tego, iż Bbl wypadało tego samego dnia co Wigilia Bożego Narodzenia.
 

Święta dla warszawskich truchtaczy zaczęły się od sprawdzianu na 5 tys. metrów. – Po takim wysiłku karp musi smakować co najmniej pięć razy lepiej – ocenia żartobliwie Michał, jeden z aktywnych Bbl-owiczów.
Zapaleńcy biegania w przededniu Świąt znaleźli się także w Szczecinie. Rywalizowano tam w kilkuosobowych grupach na torze przeszkód. Po zakończeniu zmagań trenerzy wraz z biegaczami podzielili się opłatkiem. Tyle samo osób wzięło udział w treningu w Lublinie. 
W Olsztynie w wigilijnym BiegamBoLubię wzięło udział 21 osób. – Dobrze się rozgrzaliśmy, potem szybkie 100-metrowe odcinków, następnie – przebieżki, rozciąganie i… życzenia – relacjonuje Tomasz Domżalski, trener z Warmii i Mazur. 
Uczestnicy spotkania w Rzeszowie po wykonaniu rozgrzewki i skipów wzięli udział w zabawie biegowej, którą opracował trener. W sumie pokonali oni 8 dwuminutowych odcinków z przerwami na trucht.
Mimo bardzo niesprzyjającej pogody odbyły się również Bbl w Słupsku i Wydminach. - Było 11 chętnych do biegania. Po wprowadzeniu i truchtaniu ćwiczyliśmy siłę biegową. W treningu wykorzystaliśmy schody na stadionie. Polegało to na podejściach i podskokach. Po zajęciach składaliśmy sobie życzenia – opowiada Tomasz Czubak, trener ze Słupska. – Biegaliśmy kolejno – trucht, potem szybkie odcinki 200 metrowe, a potem kwadrans spokojnego, ciągłego biegu – dodaje od siebie Bartek Osior, odpowiedzialny za akcję w Wydminach. W ciągu ostatniego tygodnia w miejscowej prasie ukazały się dwa artykuły o jedynym w Polsce Bbl na wsi.
Ostatnie zajęcia „BiegamBoLubię” w 2011 r. odbyły się w Sylwestra !!! Biegacze otrzymali oficjalne koszulki Ogólnopolskiego Klubu Biegacza BbL. Trafiły one do tych osób, które wylosowano w grudniu. Uwzględniono w nim wszystkich tych bywalców BbL, którzy reprezentowali je na przynajmniej jednym oficjalnym biegu.
W Warszawie osoby biorące udział w treningu po jego zakończeniu mogło podziwiać pokaz sztucznych ogni.
W Słupsku spotkanie, a zarazem – cały rok pod znakiem Bbl uczczono lampką szampana i składaniem sobie noworocznych życzeń. – Pogoda nam tego dnia dopisała. Po rorzgrzewce na stadionie wybiegliśmy do pobliskiego lasu, trasa liczyła 3 kilometry. Gdy dotarliśmy na miejsce rozciągaliśmy się i wróciliśmy na stadion, oczywiście biegiem – zdradza Tomasz Czubak, opiekun Bbl w Słupsku.
„Tort noworoczny” – taką roboczą nazwę nosiło spotkanie „BiegamBoLubię” w Olsztynie, które odbyło się 31 grudnia 2011 r. Skąd taka nazwa? Wyjaśnia tamtejszy trener Tomasz Domżalski:- biszkoptem był ciągły bieg w umiarkowanym tempie, przeplataliśmy go kremem, czyli serią skipów wykonywanych co 10 minut. Z kolei wisienką był wypity przez nas na sam koniec szampan, którego ufundował Robert, obecny na większości spotkań u nas od samego początku. Niezależnie od pogody zajęcia w Olsztynie mają się regularnie odbywać w styczniu i lutym. To jednak nie powinno dziwić. Zainteresowanie tamtejszą odsłoną akcji jest niezmiennie bardzo wysokie. –Popyt u nas i chyba w całej Polsce na bieganie jest naprawdę wielki, tylko w sylwestra na stadionie było nas 40! – tłumaczy trener Domżalski. 
Nie lada atrakcją dla obserwatorów i samych uczestników było sylwestrowe spotkanie w Szczecinie. Większość z niemal 20 uczestników stawiło się na nim przebrane w kostiumy. Superman, fakir, położnik, czy dworska dama – każde z nich z wielką satysfakcją wzięło udział w treningu. Jak jednak podkreśla opiekun tamtejszych biegaczy – niezbyt forsownego. – Chcieliśmy się rozgrzać i przygotować przed biegowym wyzwaniem, które czekało nas następnego dnia – szczecińskim Biegiem Noworocznym – relacjonuje Rafał Wójcik.
Jedną z nowych osób na białostockiej odsłonie akcji, które w sobotę rok chciały pożegnać „na biegowo” była Pani Ela Malinowska. – Chciała jednocześnie odwiedzić stadion i wziąć udział w treningu. Po jego zakończeniu wyznała, że ma za sobą karierę zawodniczą, a jej wynik na 400 metrów – 55:33 z 1975 roku do dzisiaj pozostaje niepobitym rekordem województwa podlaskiego w kategorii juniorek młodszych! – opowiada Agnieszka Dąbrowska, trenerka Bbl z Białegostoku.
Czasami jak widać bieżnie zasypało śniegiem. Śnieg w Polsce, w grudniu – rewelacja, w którą trudno wręcz uwierzyć.